Jakie rośliny na żywopłot - wybór i pielęgnacja?
#1

Hej, zakładam ten wątek bo wszyscy tutaj pewnie myślą, że są jacyś wielcy znawcy tematu, a prawda jest taka, że większość z was sadzi byle jakie krzaki i potem płacze, że żywopłot wygląda jak chaszcze. Więc tak dla śmiechu zobaczmy kto co doradzi. Ja osobiście lubię ligustr, bo rośnie jak szalony i nie trzeba się z nim babrać za dużo.
Odpowiedz
#2

jaca86 napisał(a):Ja osobiście lubię ligustr
Rozumiem Twoją sympatię do ligustru, jednakże muszę zaznaczyć kilka ważnych aspektów przy wyborze roślin na żywopłot. Po pierwsze należy brać pod uwagę strefę klimatyczną oraz warunki glebowe naszego ogrodu. Ligustr jest dobrym wyborem ze względu na szybki wzrost i niewielkie wymagania pielęgnacyjne, ale może być problematyczny w rejonach o mroźniejszych zimach – może po prostu przemarznąć. Jeśli szukamy alternatywy to ja polecam berberys - jest odporny na mróz i ma piękne jesienne zabarwienie liści. Ponadto istotna jest także regularność cięcia - zarówno dla estetyki jak i zdrowia rośliny.
Odpowiedz
#3

Bardzo interesujące spostrzeżenia odnośnie berberysu. Z własnego doświadczenia dodam tylko, że warto też rozważyć żywotnik zachodni czy bukszpan wieczniezielony jako opcje na żywopłoty. Żywotnik ma tę zaletę, że tworzy gęstą barierę przez cały rok i doskonale tłumi hałasy. Z kolei bukszpan jest bardziej klasyczny i elegancki, aczkolwiek wymaga regularnego cięcia aby utrzymać odpowiedni kształt.
Odpowiedz
#4

Podejmując decyzję o rodzaju żywopłotu warto także pomyśleć o ekosystemie ogrodu oraz jego wpływie na lokalną faunę i florę. Na przykład wspomniany ligustr może stanowić schronienie dla ptaków czy owadów zapylających. Wybór rodzaju żywopłotu nie powinien opierać się jedynie na walorach estetycznych czy łatwości pielęgnacji, ale również na aspekcie przyrodniczym oraz funkcji ekologicznej danego gatunku rośliny w naszym ogrodzie.
Odpowiedz
#5

No spoko wszystko co piszecie ale imo to najważniejsza jest łatwość w pielęgnacji - kto ma czas ciągle bawić się w strzyżenie krzaczków? Jak dla mnie laur wschodni rządzi - odporny na choroby i nie trza go często przycinać żeby fajnie wyglądał. Srsly ludzie powinni myśleć praktycznie a nie tylko "o jaki piękny" xD
Odpowiedz
#6

A widzisz StaryKowal tu mamy praktycznego rafirunnera co mu się chce maksymalnie raz do roku krzaczkami zajmować! Ale wracając do tematu - jeśli już mowa o pielęgnacji to ja słyszałem, że te wszystkie bukszpany to mogą mieć problemy z jakimiś chorobami grzybowymi? Czy to prawda? Bo jeśli tak to po co sobie zawracać głowę czymś co za chwilę będzie trzeba wyrzucać?
Odpowiedz
#7

jaca86 napisał(a):te wszystkie bukszpany to mogą mieć problemy z jakimiś chorobami grzybowymi?
Masz rację odnośnie bukszpanów – są podatne na różne patogeny zwłaszcza grzybicze jak Cylindrocladium buxicola powodujący brunatnienie liści oraz Volutella buxi prowadzący do zamierania pędów. Jednakże stosując profilaktyczne opryski fungicydowe można znacznie ograniczyć ryzyko wystąpienia tych chorób. Jest jeszcze jedna rzecz – dotycząca każdego żywopłotu – wartościowa jest też właściwa cyrkulacja powietrza między roślinami; zapewnia ona mniejszą wilgotność a tym samym mniejsze prawdopodobieństwo rozwoju patogenów.
Odpowiedz
#8

Dobrze wspomniałeś o cyrkulacji powietrza między roślinami; rzeczywiście może to pomóc w zapobieganiu wielu problemom zdrowotnym naszego żywopłotu. Co więcej, obok dbałości o aspekty fitosanitarne ważna jest także regularność nawożenia - odpowiednio dobrany nawóz potrafi nie tylko pobudzić wzrost roslin ale również uodpornić je na działanie szkodników czy chorób.
Odpowiedz
#9

Mówiąc o nawożeniu nie można zapominać o jego wpływie na środowisko naturalne; nadmierna ilość nawozów może prowadzić do eutrofizacji pobliskich cieków wodnych lub nawet skażenia gleby substancjami chemicznymi. Staranny dobór preparatów organicznych lub długodziałających granulatów mineralnych może znacząco zmniejszyć negatywny wpływ tej praktyki ogrodniczej zarówno dla natury jak i dla kondycji samego żywopłotu.
Odpowiedz
#10

Eee tam organiki... To brzmí troch smiesznie skoro nawet proste pestycydy czasem zawiodą a co dopiero "naturalne" metody hah... Ale luzik kazdy robi swoje yolo! Apropo tej cyrkulacji powietrza - wg mnie lepiej postawić od razu na coś odpornego typowo np laurocerasus 'Otto Luyken' albo 'Zabeliana', bo one są bardziej kompaktowe więc automatycznie masz większą kontrolkę nad wilgotnością itp.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości