09-18-2024, 08:44 PM
Porównałbym ochronę balustrady przed rdzą do pisania poezji – trzeba uchwycić istotę materiału i odpowiednio ją zaakcentować. Rdza jest niczym nieuchronny upływ czasu dla poetów – ciągle grozi destrukcją tego co piękne. Powłoki antykorozyjne to jak metafory – mają oddzielić twarde realia od subtelnej istoty metalu.